Egzystencja
Czym że jest życie
Czyż ścieżką przez las?
Na której codziennie
Zaczepia ktoś nas?
A kimże są drzewa
Na tej leśnej ścieżce?
Czyż może przyjaciółmi?
A może kimś jeszcze.
Sam tego nie wiem
I błądze w ciemności
Mój dom stoi pusty
Nie mam żadnych gości
Wszyscy odchodzą
Jeden po drugim
Sam na brzegu zostałem
Stromym i długim
Bo wszystko się kończy
Nic nie zaczyna
A po pięknym lecie
przychodzi znów zima.
Czyż ścieżką przez las?
Na której codziennie
Zaczepia ktoś nas?
A kimże są drzewa
Na tej leśnej ścieżce?
Czyż może przyjaciółmi?
A może kimś jeszcze.
Sam tego nie wiem
I błądze w ciemności
Mój dom stoi pusty
Nie mam żadnych gości
Wszyscy odchodzą
Jeden po drugim
Sam na brzegu zostałem
Stromym i długim
Bo wszystko się kończy
Nic nie zaczyna
A po pięknym lecie
przychodzi znów zima.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating