Trujaca obawa
Słońce znowu skryło się za szarą chmurą
A z niej po chwili lunął deszcz
Chciałem tylko żeby to już się skończyło
Telefon znowu zbudził mnie
Piękne niebo przysłania obrzydliwa mgła
Powiew wiatru porywa nas jak morska fala
W amoku szczęścia nie dostrzegałem jak
Kierowała mną tylko trująca obawa
Trujaca obawa
A życie wciąż pędzi dalej i to tak bardzo mnie boli
Życie wciąż pędzi dalej, ja go wcalę nie chcę dogonić
Myślisz że nie obchodzi mnie już twoje zdanie?
Czy jeszcze ja obchodzę cię?
Oddałbym wszystko abym choć na chwilę mógł cofnąć czas
I znowu dostał czego chcę
Najczulej się zwracasz do swojego psa
Tak bardzo bym chciał abyś mnie tak kochała
Z każdym dniem coraz bardziej oślepia mnie twój blask
A żar twojej duszy coraz mocniej mnie rozpala
A życie wciąż pędzi dalej i to tak bardzo mnie boli
Życie wciąż pędzi dalej, ja go wcalę nie chcę dogonić
A z niej po chwili lunął deszcz
Chciałem tylko żeby to już się skończyło
Telefon znowu zbudził mnie
Piękne niebo przysłania obrzydliwa mgła
Powiew wiatru porywa nas jak morska fala
W amoku szczęścia nie dostrzegałem jak
Kierowała mną tylko trująca obawa
Trujaca obawa
A życie wciąż pędzi dalej i to tak bardzo mnie boli
Życie wciąż pędzi dalej, ja go wcalę nie chcę dogonić
Myślisz że nie obchodzi mnie już twoje zdanie?
Czy jeszcze ja obchodzę cię?
Oddałbym wszystko abym choć na chwilę mógł cofnąć czas
I znowu dostał czego chcę
Najczulej się zwracasz do swojego psa
Tak bardzo bym chciał abyś mnie tak kochała
Z każdym dniem coraz bardziej oślepia mnie twój blask
A żar twojej duszy coraz mocniej mnie rozpala
A życie wciąż pędzi dalej i to tak bardzo mnie boli
Życie wciąż pędzi dalej, ja go wcalę nie chcę dogonić

My rating
Moja ocena
Moja ocena:My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Tekst
Specyfika muzyczna, cos o mnie w nim jest.