Kwartał
*i co Ty M. mi najlepszego zrobiłaś?*
mówię, pytam, próbuję podejść
osaczam Cię bezczelnie
prosząc o litość i zrozumienie
radzą mi „Zadzwoń do niej!”
a ja nie umiem
choć numer znam już na pamięć
wiem, że Tyś jest jedyna
niewinna, krucha i miła
lecz mija mi jesień, wiosna i zima
i wciąż zawodzi mnie siła
i zbieram się w sobie
by znów nic nie zrobić
nie mam prawa niczego czekać
od Ciebie, a jednak proszę
abyś zechciała mi nie uciekać
już tej ciszy nie znoszę
masz wielką moc na mnie
więc zrób ten mały krok
bo pragnę coś poczuć prawdziwego
czy to szczęście czy też cierpienie
nie chcę być tylko kolegą
skrępuj mnie ostrym rzemieniem
jeśli chcesz złamać serce to łam
tylko najpierw musisz je rozmrozić
mówię, pytam, próbuję podejść
osaczam Cię bezczelnie
prosząc o litość i zrozumienie
radzą mi „Zadzwoń do niej!”
a ja nie umiem
choć numer znam już na pamięć
wiem, że Tyś jest jedyna
niewinna, krucha i miła
lecz mija mi jesień, wiosna i zima
i wciąż zawodzi mnie siła
i zbieram się w sobie
by znów nic nie zrobić
nie mam prawa niczego czekać
od Ciebie, a jednak proszę
abyś zechciała mi nie uciekać
już tej ciszy nie znoszę
masz wielką moc na mnie
więc zrób ten mały krok
bo pragnę coś poczuć prawdziwego
czy to szczęście czy też cierpienie
nie chcę być tylko kolegą
skrępuj mnie ostrym rzemieniem
jeśli chcesz złamać serce to łam
tylko najpierw musisz je rozmrozić

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating