Prawdziwy Samobójca
prawdziwy samobójca
nie skamle
nawet szeptem
nie woła
prawdziwy samobójca
pije w barze
śmieje się
opowiada historie
jak wczoraj
w ciemnosc odchodzi
"na razie. do jutra"
prawdziwy samobójca umiera
cicho
bez butów
bez paska
plecami do bóstwa
.
po drugiej stronie lustra jest
menda która
świeci latarką po oczach obcym ludziom
szarpie za nogawkę
wrzeszczy: gore... gore...
ścierwo niewarte oplucia
nie skamle
nawet szeptem
nie woła
prawdziwy samobójca
pije w barze
śmieje się
opowiada historie
jak wczoraj
w ciemnosc odchodzi
"na razie. do jutra"
prawdziwy samobójca umiera
cicho
bez butów
bez paska
plecami do bóstwa
.
po drugiej stronie lustra jest
menda która
świeci latarką po oczach obcym ludziom
szarpie za nogawkę
wrzeszczy: gore... gore...
ścierwo niewarte oplucia

My rating
rakiem... rakiem...
całkiem sprytnie.nie zapomnij dźwi zamknąc za sobą
i nie łócz stefana czytania
nie chce mi się z tobą gadac
i co do brzydkich słów
to pamiętaj o ochronie korespondencji ... a zdaje się to jest ukryte brzydkie słowo użyte przez ciebie: un-fu#kin' ... więc nie mów mi co to jest kultura, bo ja umiem również użyć czasowego chamstwa ... tyle byegrożby???
hmmm - szczegóły jakieś? bo ostatnio mam wisielczy humor, pisałem o tym ... pisałem dlaczego ... trzeba czytać ze zrozumieniem stefanie ...@
ja z tobą skończyłam.człowieku, ci się ulało! to niewybaczalne. un-fu#kin' forgivable, kapujesz? jak można kogoś, kto wyciąga rękę, próbuje jak do człowieka, tak chlapnąc po mordzie, no kto tak robi?!
aha, i nie wysyłaj mi więcej brzydkich wiadomości na prywatną skrzynkę, to naprawdę brzydko, a te groźby tu i tak na nikim wrażenia nie robią. Żegnam.
chciałaś/eś (bo nie jesteś sama)
to zajrzyj na drugą stronę lustra ... czeka tam na ciebie prezent, tylko czytaj uważnie ... i przestań używać inwektyw !!! BENE!!!@ste...
Ty jakaś albo niedoszkolona, albo przewraźliwiona:) menda, to jest wsza łonowa. nie sugeruj bym tu na Emulti w podwójnych galotach przychodziła:)@
jeszcze słowo.ja nie poetka, a moja tfurczośc nie poezja - stąd i gniot. Ale Twoje przemyślenia go nobilitują a i dla mnie zupełnie prywatnie są cenne i za to serdeczne dzięki.
@
Iwono,może masz rację. może on krzyczał a ja nie słyszałam. ale zostawmy umarłych. oni są po drugiej stronie lustra! to lustro jest przejściem.
skupmy się na naszej stronie lustra. skupmy się na mendzie. otóż menda żyje i ma się dobrze. menda nie zginie, bez obaw. menda jest bardzo żywotna;
i nogawki i oczy, rychło obskoczy:)
a wiesz ste...
co sobie jeszcze pomyślałam...że jeżeli mój kumpel tak krzyczał i faktycznie Ty lepiej znasz temat, to może...on sam tego samobójstwa nie popełnił...? może mu ktoś w tym pomógł?...noo...teraz to już sztorm w moich myślach...widzisz ste...
powiem Ci, dlaczego mnie Twój wiersz tak zaintrygował...bo zburzyłaś mi wspomnienia...bo chyba też guzik wiesz o samobójcach...wielu z nich krzyczy. ale...albo tego nikt nie chce słyszeć, albo nie rozumie. Mój dobry kumpel, któremu tu poświęciłam wiersz "kejbol", zanim rozwalił sobie kulką głowę, krzyczał z całych sił. Słyszałam ten krzyk, ale byłam daleko. za daleko. rodzina mowiła, że się nic nie dzieje...zresztą...cóż sama mogłabym mu pomóc?a co do drugiego Twojego "dźwieku", to wiesz...jestem oburzona i współczuję tym "obcym ludziom"...choć trudno mi sobie wyobrazić to "scierwo", bo to chyba niewyobrażalny widok musi być. Ale tak po oczach latarką świecić...? za nogawki szarpać? toż to oczopląsu można dostać...krok spowalnia, kanty gniecie...chyba bym nie wytrzymała.
PS.
zapomniałaś o przejściu...sama jak wariat krązyłam tu po Emulti by dojść w końcu do kibla z lusterkiem nad umywalką, ale jedyne co w nim ujrzałam, to moją zdziwioną facjatę...nijakich drzwi...może to nie to lustro?
@
jeśli widzisz rozdźwięk - to tym lepiej, tym lepiej.bo i jedno do drugiego nijak nie przystaje.
coś
mi tu brakuje...juz wiem!...przejscia. jakoś nijak ten początek do zakończenia a zakończenie do poczatku...My rating
My rating
ooo
ktoś tu używa inwektyw ;);)
heh .... no tak ...