Coś pękło
Coś pękło i polał się płyn.
Mleko, łzy to, czy krew?
Nie wiem.
Wytrę plamę chusteczką jednorazową
i już jej nie będzie.
Tylko małe zacieki pozostaną
w świadomości.
Kalać one będą marmurową posadzkę
- mój fundament.
I pewnie nie raz jeszcze
uleje się płynu kropel kilka
tą samą drogą co za pierwszym razem.
Oby dziura jednak malała, a nie rosła z czasem...
Mleko, łzy to, czy krew?
Nie wiem.
Wytrę plamę chusteczką jednorazową
i już jej nie będzie.
Tylko małe zacieki pozostaną
w świadomości.
Kalać one będą marmurową posadzkę
- mój fundament.
I pewnie nie raz jeszcze
uleje się płynu kropel kilka
tą samą drogą co za pierwszym razem.
Oby dziura jednak malała, a nie rosła z czasem...

My rating
jak zwykle ...
wszyscy na emulti przegiają ...doprawdy?
a może dziury są specjalnie otwarte, aby pokazać większe rany ... dygoty, dygoty, dygo, dygo TYMy rating
My rating