Love you to bits!
dlaczego mam nie żuć gumy nie rozumiem
skoro lubię to właśnie będę żuła
i co z tego że klika mi szczęka cieknie ślina
grymas wykręca fejs jak ryj u starego muła
dlaczego mam nie pluć na chodnik właśnie będę pluła!
ocharkam wszystko wokół naświnię na ulicę
na koniec rzucę mięsem w przechodniów pchnę staruszkę
dam kopa jakiemuś kundlowi i niechaj się parch buja
wybiorę teraz słabszego i nakopię mu w tyłek
wyżyję się a co tam od czego mam te bary
wdzięk nosorożca styl więcej jaj niż niejeden matołek
i co to za mięśnie jaka poza z czym do ludzi, stary...
gdyż zaprawdę powiadam wam są niewiasty zwiewne i są czołgi
a ja jestem pak flak możdzierz gruba berta i pierwsza brygada
wy zaś zwykłe kundle, małe pchlarze, tup tuptusie pospolite padło
bo inaczej mi was tu przecież nazwać nie wypada
a teraz zjeżdżaj dzieciaczku nie płacz no już wracaj do mamy
no już! dobrze! rozumiem przepraszam że nazwałam cię głupkiem
taki to niby twardziel maczuga maczoman i czary mary
a jak przychodzi co do czego okazuje się zwykłym fiutkiem (łuups! - czy to już wulgaryzm?)
ja mogę mieć wielką mordę przez grzeczność nie zaprzeczę
ale twoja kolego przy mojej to łycha od koparki
no i trudno wytrzymać gdy tak non stop fanzolisz zęby mnie bolą
wychodzę. do potakiwania szukaj sobie innej koleżanki.
No i jakże ja mam być piękna skoro z was takie zdechlaki
jak być zwiewną damą pośród chłopstwa w gumiakach
to ja się dopasuję lepiej też założę jaki kaftan
bedziem' razem ładnie wyglondali wy parchy wioskowe i buraki
skoro lubię to właśnie będę żuła
i co z tego że klika mi szczęka cieknie ślina
grymas wykręca fejs jak ryj u starego muła
dlaczego mam nie pluć na chodnik właśnie będę pluła!
ocharkam wszystko wokół naświnię na ulicę
na koniec rzucę mięsem w przechodniów pchnę staruszkę
dam kopa jakiemuś kundlowi i niechaj się parch buja
wybiorę teraz słabszego i nakopię mu w tyłek
wyżyję się a co tam od czego mam te bary
wdzięk nosorożca styl więcej jaj niż niejeden matołek
i co to za mięśnie jaka poza z czym do ludzi, stary...
gdyż zaprawdę powiadam wam są niewiasty zwiewne i są czołgi
a ja jestem pak flak możdzierz gruba berta i pierwsza brygada
wy zaś zwykłe kundle, małe pchlarze, tup tuptusie pospolite padło
bo inaczej mi was tu przecież nazwać nie wypada
a teraz zjeżdżaj dzieciaczku nie płacz no już wracaj do mamy
no już! dobrze! rozumiem przepraszam że nazwałam cię głupkiem
taki to niby twardziel maczuga maczoman i czary mary
a jak przychodzi co do czego okazuje się zwykłym fiutkiem (łuups! - czy to już wulgaryzm?)
ja mogę mieć wielką mordę przez grzeczność nie zaprzeczę
ale twoja kolego przy mojej to łycha od koparki
no i trudno wytrzymać gdy tak non stop fanzolisz zęby mnie bolą
wychodzę. do potakiwania szukaj sobie innej koleżanki.
No i jakże ja mam być piękna skoro z was takie zdechlaki
jak być zwiewną damą pośród chłopstwa w gumiakach
to ja się dopasuję lepiej też założę jaki kaftan
bedziem' razem ładnie wyglondali wy parchy wioskowe i buraki

@
nie będę brała udziału w żadnym konkursie to wykluczonenie
bo mnie sprzedasz zaraz i dostanę bana ;> jeśli nie dostanę pozwolenia to nie mogę ; (@
ale dlaczego ty się ze mnie śmiejesz aż tak słabo napisałam? nikt nie dał nawet gwiazdki to chyba przez litość... ale dobra dissuj beefuj czy co tam będzie zabawa jak nie odpowiem znaczy że padłam przerobiona na stek dawaj@
poczekaj, poczekaj... muszę coś sprawdzić w guglach...wygadana jesteś
chcesz beefu ? ja chętnie się z tobą zdissuję skoro masz tyle do powiedzenia zobaczymy kto jest lepszy ;)@
I refuse to answer on the ground it may tend to incriminate me@
Jak jesteś bez winy - to po co się tłumaczyszi jak?
wierszyk jest oczywiście inspirowany ostatnią twórczością i ogólną atmosferą na portalu, ale absolutnie nie jest skierowany przeciwko jakimkolwiek konkretnym osobom czy osobie, to tak tylko w powietrze, naprawdę