Alogia
Opuchnięty język nie mieści się w gębie
Wyciągam z ust rolki brudnych bandaży
Rwą się o zęby i sprawiają ból
Kiedyś potrafiłem rozmawiać całymi wieczorami
Z przyjaciółmi, których już nie mam
Umarli w ciszy niewypowiedzianych słów
Wszystko się zmieniło w ciągu paru miesięcy
Zostały tylko sny, gdzie prowadzę nieustające rozmowy
Wyciągam z ust rolki brudnych bandaży
Rwą się o zęby i sprawiają ból
Kiedyś potrafiłem rozmawiać całymi wieczorami
Z przyjaciółmi, których już nie mam
Umarli w ciszy niewypowiedzianych słów
Wszystko się zmieniło w ciągu paru miesięcy
Zostały tylko sny, gdzie prowadzę nieustające rozmowy

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating