Testament twój
jak sylvia albo jeszcze inna suszę grzyby
w kuchence. duchówce otwartej na rozcież
i wiem że dobrze byłoby już wyletnieć w tej chwili
złagodnieć. po wszystkim obeschnąć
zawsze myślałam że jakby co to odpłacę Bogu wierszami
o zielonych kiełkach rzodkiewki. czystym niebie. deszczu
spływającym w czarne dziury. naturalnie. moich pięknych oczach
dla których wszystko zaczęło się wcześnie rano
zapomniałeś już trochę
że jak umierać to powoli. pomału zdejmować buty. rozplątywać włosy
oglądać swoje palce. w kilku ułożeniach i pisać co się zostawia i komu.
tobie ślizgawki. ciasne łyżwy niedomyte kubki i wybór sukienki.
koloru w którym będzie mi dobrze. najlepiej
pamiętaj że czerń zawsze mnie postarzała
a ja chcę młodo. ja chcę najmłodziej
w kuchence. duchówce otwartej na rozcież
i wiem że dobrze byłoby już wyletnieć w tej chwili
złagodnieć. po wszystkim obeschnąć
zawsze myślałam że jakby co to odpłacę Bogu wierszami
o zielonych kiełkach rzodkiewki. czystym niebie. deszczu
spływającym w czarne dziury. naturalnie. moich pięknych oczach
dla których wszystko zaczęło się wcześnie rano
zapomniałeś już trochę
że jak umierać to powoli. pomału zdejmować buty. rozplątywać włosy
oglądać swoje palce. w kilku ułożeniach i pisać co się zostawia i komu.
tobie ślizgawki. ciasne łyżwy niedomyte kubki i wybór sukienki.
koloru w którym będzie mi dobrze. najlepiej
pamiętaj że czerń zawsze mnie postarzała
a ja chcę młodo. ja chcę najmłodziej

..
nie jestem żadnym znawcąani tym bardziej krytykiem literackim
lecz jaka sama powiedziałaś
oczekujesz komentarzy
uważam że jest trochę przegadany od 2 linijki w 3 zwrotce
ale już po tym do samego końca
powiem piękne
My rating
My rating
Moja ocena
Dobry wiersz. Zgadzam sie z Waldemarem. Pozdrawiam :))My rating
My rating
My rating
yhy
ooo, właśnie - komentarzy mi brakuje na tym portalu, bo ocena gwiazdkowa tak niewiele mówi - taka nieludzka jest jakaś...dziękuję (Panie) WaldemarzeMoja ocena
Niezwykły i bardzo urodziwy wiersz. Tytuł wprowadził mnie trochę w błąd, ponieważ spodziewałem się wiersza smutnego i podsumowującego. Testament kojarzy mi się z postawieniem kropki przy zdaniu jeszcze niedokończonym. I nagle doznałem olśnienia. Wiersz zwarty w treści, zgrabnie opowiedziany, z szykownymi wersami. I taki trochę mimo wszystko niedopowiedziany, pozostawiający odbiorcy możliwość własnej interpretacji i chęć dopowiedzenia sobie tej historii do końca. Po czwartym czytaniu dalej odczuwam niedosyt. Doprawdy piękny wiersz wyczarowałaś Magdaleno, zachwyciła mnie zarówno jego treść jak forma.tytuł jest potrzebny
a ja tak bardzo chciałabym poczytać jakieś komentarze... ech