Paraliż
Muszę już iść
i wstać nie mogę
ciepło podłogi i chłód od ściany
człowiek nic nie pił, nie zmęczył się wcale
dlaczego się kiwa jakby był pijany?
Dochodzi szósta
ściemnia się powoli
telewizor miga jak zaczarowany
wiem, kiedy wyjdę zapomnisz o mnie
jak się zapomina o kimś dawno niewidzianym
Późno już
kwiaty ziewają w wazonie
wstać trzeba, wyjść, rozstać się wreszcie zwyczajnie
powinnam, muszę, za chwilę to zrobię!
i tylko pusta szklanka na stole zostanie
i wstać nie mogę
ciepło podłogi i chłód od ściany
człowiek nic nie pił, nie zmęczył się wcale
dlaczego się kiwa jakby był pijany?
Dochodzi szósta
ściemnia się powoli
telewizor miga jak zaczarowany
wiem, kiedy wyjdę zapomnisz o mnie
jak się zapomina o kimś dawno niewidzianym
Późno już
kwiaty ziewają w wazonie
wstać trzeba, wyjść, rozstać się wreszcie zwyczajnie
powinnam, muszę, za chwilę to zrobię!
i tylko pusta szklanka na stole zostanie

My rating
My rating