Mgła

author:  Krzysztof Florczyk
5.0/5 | 4


wieczór spowity we mgle mnie przywitał
mgła nie szara choć nic w niej nie widać
rozświetlona ulicznym światłem i blaskiem księżyca
jakiś niewyjawiony urok przemyca

może nawet coś z romantyczności ma w sobie
ta mgła może dlatego że piękna w niejasnej rzeczywistości
a może dlatego żem przez nią pomyślał o tobie
i marzenia swem mógł skryć w mglistej nicości

i wszedłszy w świat głębi mgły złocistej
ujrzałem twą sylwetkę w oddali
a jednak zwróconą w mą stronę
choć daleko jakośmy tak razem stali

nawet chłód co mgłę potęgować się zdawał
i ogarniał nasze ciała cichym dreszczem
kłopotu ni grama nam wcale nie sprawiał
bo razem moglibyśmy się spotkać nawet z deszczem

lecz ty zniknęłaś wraz z mgłą o świcie
co bezlitośnie przyszedł w nieba błękicie
i sprawił że tęsknię za mgłą rozbity
pragnę by cały świat był twoją mgłą spowity









z pewną dedykacją skrytą
w głębi umysłu poczętą
co w sercu swe miejsce
znaleźć by chciała



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Też.
Pozdrawiam ;))
My rating:  
26.03.2012,  Renata Cygan

Moja ocena

Tchnie romantyzmem. Nad formą jeszcze bym popracował.
My rating: