Dłuto
Kim jestem? Cichym rzeźbiarzem
Kreuję, a skrycie marzę.
Spoglądam w przestrzeń szeroką
Nutą tajemnicy osnutą.
Na ciemność przymykam oko.
I chwytam swych marzeń dłuto
Zanurzam je w kamieniu rzeczywistości.
Kształtuję. Nie odtwarzam.
I choć strach przenika do kości
Tej próby się nie obawiam.
To ja trzymam dłuto
To ja rozcinam kamień
To ja krzyczę głucho
I nie wiem co się stanie.
A tworzyć trzeba.
Budować kamienne schody do nieba.
Kreuję, a skrycie marzę.
Spoglądam w przestrzeń szeroką
Nutą tajemnicy osnutą.
Na ciemność przymykam oko.
I chwytam swych marzeń dłuto
Zanurzam je w kamieniu rzeczywistości.
Kształtuję. Nie odtwarzam.
I choć strach przenika do kości
Tej próby się nie obawiam.
To ja trzymam dłuto
To ja rozcinam kamień
To ja krzyczę głucho
I nie wiem co się stanie.
A tworzyć trzeba.
Budować kamienne schody do nieba.

My rating
My rating
My rating
My rating