Miłość
Miłość umiera powoli,
najpierw ją bardzo boli
potem przeżywa przykrości
dalej często się złości.
Wybucha burza
i łez kałuża
potem przeżywa rozterki
i ból serca wielki.
Następnie wraca ponownie
naiwnie wierząc,że ;miłość wszyystko zwycięży"
Kolejne ciosy przyjmuje z pokorą
myśląc,że z niej się one biorą
-może za mało daję
-może czasu nie staje
-może wszysko się zmieni.
Potem przychodzi niechcenie,po nim zobojętnienie
i spokój wewnętrzny.
najpierw ją bardzo boli
potem przeżywa przykrości
dalej często się złości.
Wybucha burza
i łez kałuża
potem przeżywa rozterki
i ból serca wielki.
Następnie wraca ponownie
naiwnie wierząc,że ;miłość wszyystko zwycięży"
Kolejne ciosy przyjmuje z pokorą
myśląc,że z niej się one biorą
-może za mało daję
-może czasu nie staje
-może wszysko się zmieni.
Potem przychodzi niechcenie,po nim zobojętnienie
i spokój wewnętrzny.

My rating
My rating
@
Wielkie dzięki,według mnie ocena bardzo trafna bo ciągle mam obiekcje,że moje wiersz są za bardzo rzeczowe bez polotu ale piszę to co czuję i przeżywam.Zyczę sukcesów w twórczości.Krystyna@
Dziękuję bardzo za wsparcie,jest to dla mnie bardzo ważne.Mamy ze sobą coś wspólnego ja mam pseudonim kania Pani drugi człon nazwizka i podejrzewam bratnią duszę.Zyczę z całego serca sukcesów w twórczości.KrystynaMoja ocena
Witaj Krystyno, ja też jestem początkująca. Pozdrawiam.My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Zgrabniutko i rzeczowo.My rating
My rating
My rating
My rating
Marceli
Poprawnie opisana z głebi płynące lecz najbardziej go zrozumi osoba tworząca ten wiersz pozdrawiamMy rating