Chowam się
W szklarni mojego ciała rośnie nieposłuszna mimoza
Chce zakwitnąć,
Pragnie wystrzelić barwą, soczystym zapachem
Nie może, bo boi się
rozedrganych ludzkich dłoni.
Schowana w opuszczonej szklarni
Dusi się własną wonią
Ślepnie od przesyconego koloru swoich płatków
Usycha... samotnie.
Żaden ogrodnik nie zechce
zaopiekować się
kapryśnym kwiatem,
tylko skryta maciejka
współcierpi
schowowana w samotnej szklarni
Twojego ciała, ukochany przyjacielu
Chce zakwitnąć,
Pragnie wystrzelić barwą, soczystym zapachem
Nie może, bo boi się
rozedrganych ludzkich dłoni.
Schowana w opuszczonej szklarni
Dusi się własną wonią
Ślepnie od przesyconego koloru swoich płatków
Usycha... samotnie.
Żaden ogrodnik nie zechce
zaopiekować się
kapryśnym kwiatem,
tylko skryta maciejka
współcierpi
schowowana w samotnej szklarni
Twojego ciała, ukochany przyjacielu

My rating
My rating
My rating
ładny początek
pozdrawiamMy rating
My rating
@GoMa
Piękne przemyślenia ... odzwierciedlają stan duszy... mój klimat :)
Moja ocena
samotność, strach, smutek nad marnotrawstwem piękna, tak to odczytujępzdr.
My rating
My rating
My rating