Wir

author:  Krzysztof Florczyk
5.0/5 | 2


Głowa zimna i sztywna, realna,
A w sercu burza. Bitwa uczuć,
Wojna przeklęta choć niebanalna
Jak to rozstrzygnąć, co poczuć
By serce znalazło spokój i ciszę
Wśród sztormu. Pomocy nie słyszę

Wpadam na głębię otchłani bez łodzi
Bez tratwy, utrzymuje mnie siła mięśni
Która słabnie, gdy życie wciąż się chłodzi
Czasem zalewa mnie urok niewieści
I choć szybko mija, pogoda wciąż zła
Nie wschodzi słońce, ja wciąż bliżej dna

Tak płynę sobie przez światy nieznane
Walczę z żywiołem bez broni, bez szans
A jednak walczę, choć może przestanę
Tracę nadzieję, wpadam w duszący trans
Nie wiem jak długo wytrzymam, jak dużo
Znajdę sił bić się ze sztormem – kałużą

Czekam na jeden znak, na jedną duszę
Która opanuje chaos w moim życiu
Zwalczy wir serca, poskromi duszy katusze
Czekam aż ugasi żar wulkanu w ukryciu
Ciała on drzemie, czeka na czas wybuchu
Tylko on oczyści zamęt w mym duchu

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
23.03.2013,  alanga

Moja ocena

zjawi się taka"jedna dusza"co"oczyści zamęt w duchu"
...świetne wołanie!
My rating:  
06.02.2012,  Janina Dudek