***

5.0/5 | 6


Twoja skroń siwa
ręce nieśmiałe
zmarszczkami znaczone

Chcesz mi dać miłość
gorącą jak piasek plaży
w słoneczne południe

czy przyjąć ją mam
z nadzieja
że serce zadrży

Ofiarowałeś mi słońce
w bursztyn zamknięte
i oczy młodzieńczo błyszczące

A ja mogę ci dać
zegarom skradzione minuty
i niepewność jutra



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

@Andrzej M

To czasami przychodzi tak jakby z palca strzelił. Czasem potrzebny jest jakiś silny, dotąd nie znany bodziec. Tak to jest z tym pisaniem wierszy. Pozdrawiam Anna

My rating

My rating:  
04.02.2012,  Marek Kular

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Chciało by się powiedzieć

Bierz ile udźwigniesz, pochowaj gdzie się da, w końcu jedna krótka chwila czasem to jest tyle lat,
Wiersze czasem bo nie zawsze budują nastrój, nie zawwsze bo nie zawsze w nas jest nastawienie na odbiór, nie zawsze jest zrozumienie, nie zawsze jesteśmy przygotowani, to napewno wiele zależy od nas, jak odczytujemy, czego szukamy, w którą stronę odbi.ór nas poniesie, czasem się zastanawiam, z kąd w was te pokłady ja u siebie nie znajduje chyba nic lub nie wiele co mógłbym powiedzieć, chyba o tym zapomniałem jak to się robi, może gdzieś w tym straciłem sens wszystkiego, a może wielu rzeczy które mogły by być z tym związane, przynajmniej mogę przeczytać, pozdrawiam