ty
ty
To jest czas i twoje miejsce
Na twój krzyczący oddech
Wybierasz drogę nieznaną
niezmiennie katowaną
Wśród dymiących krzaków
Piaszczystm wiatrem
Dotykiem skrzydlatych ptaków
Gniewnym pomruku taktem
Szarymi kolorami tęczy
Ciszą pieniącej fali
zimnym powiewem cierpienia
Okrywasz dotykiem przeznaczenia
Czekasz na wschodzące słońce
Wciąż wieczorem znikające
Rytmem własnego serca
Mrokiem melodii przenikany
Zamazany wciąż w oddali
Obraz przeznaczenia
Jak zdjęcie w zakurzonej ramce
Jak wszystkie dźwięki w klatce
To jest czas i twoje miejsce
Na twój krzyczący oddech
Wybierasz drogę nieznaną
niezmiennie katowaną
Wśród dymiących krzaków
Piaszczystm wiatrem
Dotykiem skrzydlatych ptaków
Gniewnym pomruku taktem
Szarymi kolorami tęczy
Ciszą pieniącej fali
zimnym powiewem cierpienia
Okrywasz dotykiem przeznaczenia
Czekasz na wschodzące słońce
Wciąż wieczorem znikające
Rytmem własnego serca
Mrokiem melodii przenikany
Zamazany wciąż w oddali
Obraz przeznaczenia
Jak zdjęcie w zakurzonej ramce
Jak wszystkie dźwięki w klatce

My rating
@iwka
Pewno ze możesz , pisałem bez totalnej weny coś próbowałem ale gubilem własna myśl dlatego wyszło jak wyszło . Nie ma tego złego napewno go jeszcze zmienięPozdrawiam
gdybyś
takie rymy jak np. "znaną - katowaną", "słońce - znikające" zamienił na bardziej ambitne, wiersz miałby też większą wartość...moje tylko odczucie, jeżeli mogę sobie na to pozwolić. pozdrawiam:) 'My rating