Pech

author:  Anna Polachowska
4.6/5 | 5


Pech

Opowiedzieć Wam
Będzie mi miło
Co nie typowe
Mi się zdarzyło.

Nie chcę byście się
Długo głowili
Więc opowiadam
Wam, już w tej chwili.

Chciałam obiadek
Zrobić szybciutko
Więc się zabrałam
Za to króciutko.

Gaz wiec szybciutko
Już zapaliłam
Lodówkę moją
Też otworzyłam.

Zamiast na szafkę
Kłaść zapałeczki
To je włożyłam
Do lodóweczki.

Nie dość, że sprawa
Ta się zdarzyła
To wnet kumpela
Do mnie dzwoniła.

Do telefonu
Tak się zerwałam
Że aż do soli
Pieprzu wsypałam.

Nie dość już było
Pechowej chwili
Do tego w nocy
Prąd wyłączyli.

Siedziałam sama
Bo wszyscy spali
To kilka razy
Prąd wyłączali.

I tak z tym prądem
Wojażowali
Że mi internet
Zablokowali.

Ten czas pechowy
Więc zostawiłam
I do łóżeczka
Się położyłam.

Lecz po tym zasnąć
Długo nie mogłam
Wreszcie nad ranem
Już się przemogłam.

Przez to nerwowa
Troszeczkę byłam
Że dzień i nockę
Z pechem spędziłam .

Chcę jeszcze dodać
Wam też do tego
Nie był to piątek
Dnia trzynastego.

Nie zawsze jednak
Jest w dzień Taki
Może być także
W dzień byle jaki.

Anna Polachowska



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

RAP - ale to też poezja ...
My rating:  

Moja ocena

Bardzo fajnie ;)
Przyjemnie się czyta ;)

No tak te wredne piątki trzynastego;/
agrrr...
13.01.2012,  Hippie Kid

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: