Zakochanie
Wciąż jesteś w mojej głowie.
Rozsiadłeś się tam wygodnie.
Może kawy? Nie?
Herbaty? A wcale!
Czy na spacer wyjść byś nie chciał?
Wcale a wcale!
Daj myślom odpocząć,
choć chwilę.
W brzuchu mym znów motyle.
Skądże jest ich aż tyle?
Wszakże Ty jeden wprowadziłeś mnie w ten stan,
który potocznie 'zakochaniem' jest zwan.
Rozsiadłeś się tam wygodnie.
Może kawy? Nie?
Herbaty? A wcale!
Czy na spacer wyjść byś nie chciał?
Wcale a wcale!
Daj myślom odpocząć,
choć chwilę.
W brzuchu mym znów motyle.
Skądże jest ich aż tyle?
Wszakże Ty jeden wprowadziłeś mnie w ten stan,
który potocznie 'zakochaniem' jest zwan.

My rating
My rating
My rating
My rating