Stańczyk
Przechodząc ulicą
Spotkałem Stańczyka na ławce
Siedział i płakał
Jak klaun w cyrku
Będący alegorią bezdomnego
Kabotyn wychodząc
Z cyrku staje się człowiekiem
Tak bezdomny umierając
Zostaje aniołem...
Spotkałem Stańczyka na ławce
Siedział i płakał
Jak klaun w cyrku
Będący alegorią bezdomnego
Kabotyn wychodząc
Z cyrku staje się człowiekiem
Tak bezdomny umierając
Zostaje aniołem...

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
interesujący tekst, pytanie tylko czy kabotyn nie jest jednak człowiekiem, (tylko niejako odczłowieczonym)pzdr.
My rating
My rating
My rating