***(spod powieki...)

author:  Palique
5.0/5 | 3


Spod powieki czarną łuną rozbłyska
źrenica rozwarta do nieskończoności
utkwiona w ramionach sufitu
nie widzi go
nie tuli

Dłoń co paznokciami
spijała krew ze wzgórz mojej łopatki
odnalezioną w pośpiechu
wydartą bladej skórze
strzela ku górze
by powiedzieć gwiazdom
że jej siostra umarła
poległwszy w boju z pościelą

Patrzę
Dotykasz ręką Nieba



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: