wstecz
Na moich dłoniach przysiadł niedbale
zatęchły zapach małych istot
Prawdziwych mieszkańców Lasu
Nogi mają z czarnego marmuru
lecz poruszają się z wdziękiem
i chichoczą
Maleńkie bożki mojej młodości
Martwa twarz poety i pieśniarza
otwiera Drzwi
(widziałem węża w jego oku)
i wszystko wydaje być się zdolne do zapisania
Potem Dobra Śmierć zabiera gitarzystkę
Małą Siostrę Kwiatów zwaną Zwycięstwem
Nie przelałem łez na darmo
ani na papier.
Mocą alchemii zmieniłem je w alkohol
Zasypiam.
Budzę się w Millenium
za sprawą Czarnej Bogini Kłamstw
wbrew pozorom dzięki niej
Wracam na łono pożółkłych kart
Pozostawiam jej Ocean
stworzony w upadku i autodestrukcji
delirium świata magii.
platoniczne i fizyczne
starsze i młodsze
potem jeszcze starsze i jeszcze młodsze
Coś zostawiłem tym przelotnym motylom
Dekadencja i Hedonizm
Spełnienie marzenia w Drewnianym Domu
Dla wszystkich coś się znalazło
Co mi zostało?
drżenie rąk
zatęchły zapach małych istot
Prawdziwych mieszkańców Lasu
Nogi mają z czarnego marmuru
lecz poruszają się z wdziękiem
i chichoczą
Maleńkie bożki mojej młodości
Martwa twarz poety i pieśniarza
otwiera Drzwi
(widziałem węża w jego oku)
i wszystko wydaje być się zdolne do zapisania
Potem Dobra Śmierć zabiera gitarzystkę
Małą Siostrę Kwiatów zwaną Zwycięstwem
Nie przelałem łez na darmo
ani na papier.
Mocą alchemii zmieniłem je w alkohol
Zasypiam.
Budzę się w Millenium
za sprawą Czarnej Bogini Kłamstw
wbrew pozorom dzięki niej
Wracam na łono pożółkłych kart
Pozostawiam jej Ocean
stworzony w upadku i autodestrukcji
delirium świata magii.
platoniczne i fizyczne
starsze i młodsze
potem jeszcze starsze i jeszcze młodsze
Coś zostawiłem tym przelotnym motylom
Dekadencja i Hedonizm
Spełnienie marzenia w Drewnianym Domu
Dla wszystkich coś się znalazło
Co mi zostało?
drżenie rąk

My rating
My rating