WIR

author:  Marceli Frank
0.0/5 | 0


http://photos.nasza-klasa.pl/33745523/5/main/4febacbac3.jpeg

Wir bez litości
Zawistnie po ziemiach polski pędził
Wysoki sto dwadzieścia trzy piętra sięgał
Stworzony rozszalałą czernią
Nim ciepło wyszło
Szczęście cierpieniem trysło
By rozpalić podarowany bliźnim kwiat miłości
Palcem powoli
Kolec po kolcu
Aż delikatność ukoi wylaną czerwień
Pojednanie związało odwagę
Serce pełne miłości
Słuszną sprawę
Polska
Wyszła z błądzącej czerni
Piękno rozkwitło
Opieką otulił Pan
Skrzydlaty wysłaniec

Poem versions


 
COMMENTS