Łez stragan

author:  Zoso
5.0/5 | 3


Otworzyłem stragan ze łzami -
szczęścia, smutku, rozstania, troski.
Interes okazał się złotym, za tydzień
już o mnie chodziły pogłoski.
Przedział wiekowy przygniatał
umysłu mego granice.
Od dzieci z gimnazjów, po starców -
od starców, po młode dziewice.
Na wagę, miarę, wzrost, ciężar -
jak leci je sprzedawałem.
„Panie, łzy chcę po utracie męża!”,
kobiecie za darmo je dałem.
„Radości łez kilka, dla syna i
dla córki – codziennie jebanej”
„A ja na skaleczoną nogę i wiarę,
tak przy okazji – bo taniej.”
Łzy niczym bułeczki świeże,
rozeszły się w okamgnieniu.
Po trzech dniach zamknąłem stragan
i mnie zamknęli w więzieniu.
Żeby ciekawiej skończyła
się opowiastka z zaświatów -
nie w więzieniu zwyczajnym, szarym,
lecz w domu dla polskich wariatów.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
21.12.2011,  Monia Jas

Moja ocena

zamknęli za brak certyfikatu z sanepidu. Ponoć łzy maja podobny skład do potu i do moczu:)
My rating:  

My rating

My rating:  
21.12.2011,  Natalia Brol