Ranek
Za oknem biało
Przeciągam się
Ściągam koszulę
Puchata kulka
Liże moje nogi
Kiedy to było
Ten ciepły dotyk
Może by tak
Kiedyś te ręce
Zimna woda w łazience
Przywraca rzeczywistość
Czas minął
Powrotu nie będzie
Wolno ubieram się
Przeciągam się
Ściągam koszulę
Puchata kulka
Liże moje nogi
Kiedy to było
Ten ciepły dotyk
Może by tak
Kiedyś te ręce
Zimna woda w łazience
Przywraca rzeczywistość
Czas minął
Powrotu nie będzie
Wolno ubieram się

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating