LEW
Wrzask !ludzi
Ryk lwa
Cóż z tego jak zakuty
Prętów nie chwyta rudawy brąz
Siły w sercu zbyt mało wciąż?
Dłonią człowieka karmiony
Jęzorem oblizuje kość
Żywa atrakcja od wschodu do zachodu
Wlecze swe ogromne ciało po sawannie
Dwa na dwa
"Metry ogromne "
Las rąk
Ja ! zobaczę dzikie zwierze
Zębiska ślina cieknie z pyska
Grzywa śliniąca
Oczy pragną znajomych twarzy ?
Ludzkie ciała przerażone ?
Stada antylop nie uciekają
Tylko pewne stoją uśmiechają
Przewodnik stada
Król afrykańskich łąk
Błysk aparatu
Gwiazda ?
Ryk lwa
Cóż z tego jak zakuty
Prętów nie chwyta rudawy brąz
Siły w sercu zbyt mało wciąż?
Dłonią człowieka karmiony
Jęzorem oblizuje kość
Żywa atrakcja od wschodu do zachodu
Wlecze swe ogromne ciało po sawannie
Dwa na dwa
"Metry ogromne "
Las rąk
Ja ! zobaczę dzikie zwierze
Zębiska ślina cieknie z pyska
Grzywa śliniąca
Oczy pragną znajomych twarzy ?
Ludzkie ciała przerażone ?
Stada antylop nie uciekają
Tylko pewne stoją uśmiechają
Przewodnik stada
Król afrykańskich łąk
Błysk aparatu
Gwiazda ?

My rating