miara wysokości
podskakuję ,wydłużam świat
patrzę przez krzywe zwierciadło
krokodyli kształ płaszczy się
niebo zmienia się w stal
jak niskopienny kwiat zawisam
nad krawędzią balustrady
czuję wiatr
nie podskakuję,układam ciało
płasko,w zagłębieniu ziemi
macam czas
patrzę przez krzywe zwierciadło
krokodyli kształ płaszczy się
niebo zmienia się w stal
jak niskopienny kwiat zawisam
nad krawędzią balustrady
czuję wiatr
nie podskakuję,układam ciało
płasko,w zagłębieniu ziemi
macam czas

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating