***(Jak ptaki)
jak te ptaki bez gniazd
mijamy
granice jakichkolwiek moralności
przychylnych słów
dobroci
nieba
jak te ptaki
dziobiemy się co noc
która płonie śpiewem
łamanych serc
która karmi żywym mrokiem
która
odpędza okruchy jutra
wymiotujemy niemymi słowami
na świat
bo nasze skrzydła już dawno
spłonęły w odmętach nadziei
która zaćpana leży gdzieś
na rogu piątej
bo gniazda nasze od dziś
oglądamy tylko zza brudnych szyb
bo gniazda pragną ciepła, które wylazło
wypłynęło wylało się z naszych dusz
na odwieczny niepokój
które
nie wróci
mijamy
granice jakichkolwiek moralności
przychylnych słów
dobroci
nieba
jak te ptaki
dziobiemy się co noc
która płonie śpiewem
łamanych serc
która karmi żywym mrokiem
która
odpędza okruchy jutra
wymiotujemy niemymi słowami
na świat
bo nasze skrzydła już dawno
spłonęły w odmętach nadziei
która zaćpana leży gdzieś
na rogu piątej
bo gniazda nasze od dziś
oglądamy tylko zza brudnych szyb
bo gniazda pragną ciepła, które wylazło
wypłynęło wylało się z naszych dusz
na odwieczny niepokój
które
nie wróci

My rating
My rating
My rating
Jak ptaki
przemawia, podoba sięMy rating