Świat…
Co napisać mam o świecie? Wiem, że mi nie pomożecie,
bo gra na tym wszak polega, ze ja nie wiem, o co biega ? :o)
Jak tu wybrnąć z tej opresji, nie poddać się czasu presji
i wiersz złożyć - chociaż krótki w 10 minut. Oto skutki:
Świata już zwiedziłam sporo i do dziś mnie nogi bolą,
a coś znowu gna mnie w drogę, choć wciąż znaleźć jej nie mogę...
Od lat mej przystani szukam i do drzwi nieznanych pukam
mam walizki spakowane, słońce budzi mnie nad ranem,
łóżko obce, smutne ściany, w progu leży kot zaspany,
słowiki tu nie śpiewają, mewy pizze wykradają,
ktoś się na leżaku poci, morze się w promieniach złoci,
delfiny ścigają fale… Nie zostanę tutaj wcale!
Zapytacie, co tu robię? Właśnie też się nad tym głowię!
Siedzę gdzieś na końcu świata - złota plaża, środek lata,
łosie wśród prawdziwków brodzą i nikogo nie obchodzą,
a ja tęsknię do skowronków i jaśminu białych pąków…
bo gra na tym wszak polega, ze ja nie wiem, o co biega ? :o)
Jak tu wybrnąć z tej opresji, nie poddać się czasu presji
i wiersz złożyć - chociaż krótki w 10 minut. Oto skutki:
Świata już zwiedziłam sporo i do dziś mnie nogi bolą,
a coś znowu gna mnie w drogę, choć wciąż znaleźć jej nie mogę...
Od lat mej przystani szukam i do drzwi nieznanych pukam
mam walizki spakowane, słońce budzi mnie nad ranem,
łóżko obce, smutne ściany, w progu leży kot zaspany,
słowiki tu nie śpiewają, mewy pizze wykradają,
ktoś się na leżaku poci, morze się w promieniach złoci,
delfiny ścigają fale… Nie zostanę tutaj wcale!
Zapytacie, co tu robię? Właśnie też się nad tym głowię!
Siedzę gdzieś na końcu świata - złota plaża, środek lata,
łosie wśród prawdziwków brodzą i nikogo nie obchodzą,
a ja tęsknię do skowronków i jaśminu białych pąków…

żeby tak można było...
być na końcu świata:)My rating