Z ulicy
Pokruszyłam się ptakom na śniadanie.
Resztki czucia, krew i myśli
spłynęły wzdłuż krawężnika.
Jest ze mnie żal,
co tańczy wściekle na ulicach.
Resztki czucia, krew i myśli
spłynęły wzdłuż krawężnika.
Jest ze mnie żal,
co tańczy wściekle na ulicach.

My rating
My rating
Dziękuję
Jestem wzruszona.My rating
My rating
My rating
My rating
wyjatkowo
dobry... dawno nie czytalam takiego wiersza... tyle zalu i ani kruszyny patosu ani kiczuMy rating
Moja ocena
za to pokruszenie się ptakom, interesująco piszesz, z niecierpliwością czekam na Twój kolejny wiersz, (mam nadzieję, że go nie przeoczę)Pozdrawiam
5 okruszków ode mnie
1 - za dzielenie się sobą podmiotu lirycznego z wszechwolnymi ptakami2 - za resztę siebie podmiotu lirycznego
3 - za dobitny widok przy krawężniku
4 - za jednowersowe genialne wyrażenie żalu
5 - za psychiczną ekspresję podmiotu lirycznego na ulicy
My rating