Szeroki świat
Wypadłam, jak z procy,
w późną jesień.
Czarne myśli wybiegły z dłoni,
jak żuki w wilgotne liście.
Listopadowe gałązki pieszczą świat,
od góry szeroki.
w późną jesień.
Czarne myśli wybiegły z dłoni,
jak żuki w wilgotne liście.
Listopadowe gałązki pieszczą świat,
od góry szeroki.

My rating
My rating
My rating
My rating
juz wieloryb
mysle ze nieMy rating
My rating
My rating