gdybym mógł
gdybym mógł zatrzymać czas
zatrzymałbym w dziecięcych gumiaczkach
brodzących po bańkach stawianych na wodzie
przez majowy deszcz
w krótkich spodenkach przez dzień
gdzie jest schronienie niespełnionych marzeń
w ciepłej fali piasku aż
złotą fastrygą zamknie się horyzont
w plastelinowy wierszyk
albo
w pelerynie twoich palców
gdy nabrzmiałe latem powietrze
drżało od świerszczy
gdybym mógł powtórzyć czas powtórzyłbym noc
kiedy wszystkie wektory ściągały tylko dla nas
aromat gwiazd i skoszonej trawy a mleczna droga
wyruszała w pożniwny marsz
w krainę zmąconej szeptem ciszy
słoneczny szlak staropolski gościniec
do izby bielonej wielkanocnie
i kubek zsiadłego mleka u progu
rusztu południa
zaciętość kosy na łany
w wieczystej księdze ziemi
testament zapisany lemieszem
by kiedy umrze zapach orki
pot się nie tułał nadaremnie
zatrzymałbym w dziecięcych gumiaczkach
brodzących po bańkach stawianych na wodzie
przez majowy deszcz
w krótkich spodenkach przez dzień
gdzie jest schronienie niespełnionych marzeń
w ciepłej fali piasku aż
złotą fastrygą zamknie się horyzont
w plastelinowy wierszyk
albo
w pelerynie twoich palców
gdy nabrzmiałe latem powietrze
drżało od świerszczy
gdybym mógł powtórzyć czas powtórzyłbym noc
kiedy wszystkie wektory ściągały tylko dla nas
aromat gwiazd i skoszonej trawy a mleczna droga
wyruszała w pożniwny marsz
w krainę zmąconej szeptem ciszy
słoneczny szlak staropolski gościniec
do izby bielonej wielkanocnie
i kubek zsiadłego mleka u progu
rusztu południa
zaciętość kosy na łany
w wieczystej księdze ziemi
testament zapisany lemieszem
by kiedy umrze zapach orki
pot się nie tułał nadaremnie

My rating
Moja ocena
Dobór słów dzięki którym maluję pejzaż w wyobraźni, piękne,nostalgiczne.My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Januszu, właśnie przeniosłeś mnie w czasy, kiedy nabrzmiałe latem powietrze drżało od świerszczy a ja byłem młody i głodny życia.My rating
My rating