Zatęchła Melancholia

author:  Michaś Sobczak
5.0/5 | 1


To głodne szczury w mojej głowie
Żywiące się sentymentem do wspomnień
Rozczulam się i twarz chowam w dłonie
Powracają i nie chcą dać się zapomnieć

Ropień przeżytych obrazów pęcznieje
Wątłą duszę przyprawia o dreszcz
Wymiotuję nimi ciągle na nowo i
Z tęsknoty za nimi znowu je jem

Wychodzą skądś ze środka mózgu
Na oczy lgną i w gardle krztuszą
Duszą niewinność w otchłaniach gruzu
Niepokojące duszne stadne i ciężkie

Zatęchła melancholia wschodzi jak księżyc
Słyszę jej kroki i westchnienia i szepty
Upijam się jej wonią niespełniony i senny
W nią upadam z zachwytem zupełnie obojętny

Poem versions


 
COMMENTS


tak mamy wszyscy

Rzeczowo ujęte-najgorsze że tak nam zostanie
My rating:  
26.10.2011,  Janina Dudek