***
Po wtóry naskoczyła,
osłabiła.
Teraz gdzieś przysiadła
i czyha...
Żeby znowuż zaatakować,
dokończyć swoje dzieło.
Pytacie kto?...
Ta biała z kosą.
Ale jeszcze nie teraz.
Jeszcze nie tym razem.
Na szczęście!
Kolejny raz ją znaleźli
i musi uciekać.
Pytacie dlaczego?
Bo ponownie łeb scyzorykiem jej obcięli...
osłabiła.
Teraz gdzieś przysiadła
i czyha...
Żeby znowuż zaatakować,
dokończyć swoje dzieło.
Pytacie kto?...
Ta biała z kosą.
Ale jeszcze nie teraz.
Jeszcze nie tym razem.
Na szczęście!
Kolejny raz ją znaleźli
i musi uciekać.
Pytacie dlaczego?
Bo ponownie łeb scyzorykiem jej obcięli...

Moja ocena
Dwa ostatnie wersy niepotrzebne