Bez grzechów
Chciałabym choć raz
ulecieć w mą przeszłość,
uleczyć me czyny
i nie być już tak grzeszną.
Wyczyścić sumienie,
wyszorować do białego,
by nie było już nic,
ani grama, nic złego.
Tylko kim bym była,
taka czysta, bez grzechów,
wszystkich tych zawinień
wykonywanych w pośpiechu.
Nie byłabym już sobą,
bez krzyża mojego,
nie miałabym już wtedy
przebaczenia Twego.
ulecieć w mą przeszłość,
uleczyć me czyny
i nie być już tak grzeszną.
Wyczyścić sumienie,
wyszorować do białego,
by nie było już nic,
ani grama, nic złego.
Tylko kim bym była,
taka czysta, bez grzechów,
wszystkich tych zawinień
wykonywanych w pośpiechu.
Nie byłabym już sobą,
bez krzyża mojego,
nie miałabym już wtedy
przebaczenia Twego.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Dzisiaj jakiś dzień na dodawanie...
...piąteczek przeze mnie bo Twój wiersz jest trzecim, który zrobił na mnie wrażenie :)Bardzo ciekawa refleksja na temat tego co było i tego co by było "gdyby". Wiele już wierszy na ten temat czytałam i szczerze mówiąc zastanawiałam się czy przeczytam jeszcze coś sensownego. Udało się. Szczególnie zakończenie mi się podoba. Masz rację, nie bylibyśmy tacy sami. Pozdrawiam