Poranki

author:  Migdal
5.0/5 | 4


Poranki zamglone strzępami Snu, tępego, brudnego chodnika
Kładzione na wznak niemal martwe ciało, niedopieszczone, cóż, tego brak.
Cicho w pokoju, tylko ściany brzęczą o pomocach, których nie dał Nikt
Choć nie Istniejemy-musimy żyć, by dostrzec Wschód na horyzoncie.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
10.10.2011,  kate

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: