Niebieskookiemu
Pokaż mi wschodzące Słońce
w środku lata, kiedy maki
rozchylają swoje płatki gorące
i melodie niebiańskie wyśpiewują ptaki.
Zerwij mi biały kwiat, bijący
delikatnym pięknem- dla duszy
mojej drżącej z bólu, kojący
niech będzie w godzinie katuszy.
I weź mnie w ramiona mocne
i silne- ze stali, co kochają
i niosą przez wędrówki nocne
gdzie się dusze błąkają w otchłani.
A ja tańczyć będę biała
i lekka, czysta jak rosa
o poranku i śmiała
się będę w niebiosa- taka bosa...
w środku lata, kiedy maki
rozchylają swoje płatki gorące
i melodie niebiańskie wyśpiewują ptaki.
Zerwij mi biały kwiat, bijący
delikatnym pięknem- dla duszy
mojej drżącej z bólu, kojący
niech będzie w godzinie katuszy.
I weź mnie w ramiona mocne
i silne- ze stali, co kochają
i niosą przez wędrówki nocne
gdzie się dusze błąkają w otchłani.
A ja tańczyć będę biała
i lekka, czysta jak rosa
o poranku i śmiała
się będę w niebiosa- taka bosa...
COMMENTS
ADD COMMENT
