Błagam
Pamiętasz jak Ci mówiłem tej pamiętnej nocy,
gdy okna parowały jak w scenie z "Titanic'a"
Cytat z Shakespeare'a i o obietnicy,
nie jednej, lecz wielu, takich bez pokrycia?
Nie chcąc by ten cytat taką się stał
I by pokazać jak bardzo mi zależy,
Ruszyłem przed siebie taki jakem stał.
Wiem, nie wyszło tak jak chciałem...
Wszystko poszło na opak, lecz błąd swój zrozumiałem.
Naprawdę rozumiem i chce go naprawić,
Lecz mi się nie uda jeśli zechcesz się oddalić.
Teraz emocje targają mym ciałem.
Jestem jak na szyi wędrowca apaszka szamotany wiatrem.
Ta z której się śmiałaś gdy o niej śpiewałem...
Uwierz, ja naprawdę wszystko zrozumiałem.
Ja wciąż wierzę w tą małą mansardę,
Z łożem szerokim przy którym będę pełnił wartę.
I w ten piec wysoki w którym palić nie będziemy,
Bo ciepłymi oddechami się wzajemnie ogrzejemy.
I w ten zegar ścienny, na który nawet nie zerkniesz,
Bo szczęśliwi czasu nie liczą, a Ty szczęśliwa będziesz!
Daj mi tylko szanse, o nic innego nie proszę,
swój wzrok błagalny w Twoim kierunku podnoszę...
Ja proszę,
proszę,
proszę...
Błagam.
gdy okna parowały jak w scenie z "Titanic'a"
Cytat z Shakespeare'a i o obietnicy,
nie jednej, lecz wielu, takich bez pokrycia?
Nie chcąc by ten cytat taką się stał
I by pokazać jak bardzo mi zależy,
Ruszyłem przed siebie taki jakem stał.
Wiem, nie wyszło tak jak chciałem...
Wszystko poszło na opak, lecz błąd swój zrozumiałem.
Naprawdę rozumiem i chce go naprawić,
Lecz mi się nie uda jeśli zechcesz się oddalić.
Teraz emocje targają mym ciałem.
Jestem jak na szyi wędrowca apaszka szamotany wiatrem.
Ta z której się śmiałaś gdy o niej śpiewałem...
Uwierz, ja naprawdę wszystko zrozumiałem.
Ja wciąż wierzę w tą małą mansardę,
Z łożem szerokim przy którym będę pełnił wartę.
I w ten piec wysoki w którym palić nie będziemy,
Bo ciepłymi oddechami się wzajemnie ogrzejemy.
I w ten zegar ścienny, na który nawet nie zerkniesz,
Bo szczęśliwi czasu nie liczą, a Ty szczęśliwa będziesz!
Daj mi tylko szanse, o nic innego nie proszę,
swój wzrok błagalny w Twoim kierunku podnoszę...
Ja proszę,
proszę,
proszę...
Błagam.

My rating
hmm
tak czytam Twój utwór i przypomina mi się ktoś... ale na pierwszy plan wysuwają się wnioski tamtych zajść: ważna jest sztuka kompromisu, ważne jest dotrzymywanie słów, ważna jest szczera rozmowa i prawda;z tą zmianą na lepsze i poprawieniem się różnie bywa, jeśli to się udaje to na krótki okres;
jeśli ów Istotka się oddali i nie pozwoli niczego naprawić, to należy wyciągnąć wnioski na przyszłość ;)