Jestem głupi
Jestem głupi – już wczoraj to mówiłaś,
Lecz w innym podtekście – wtedy mą głupotę lubiłaś.
Lecz głupota jak wszystko ma dwa oblicza,
i na które wypadnie, nie zawsze dobrze się wylicza.
Dziś padło na głupotę w najdebilniejszej postaci,
I na to już teraz niewiele się poradzi.
Jest mi przykro i głupio i wściekam się na siebie
I krzyczę na siebie w myślach „Ty durny pojebie!”
Więc błagam Ciebie – dobra i mądra Pani,
Niech Pani swego Stańczyka tak bardzo nie gani,
Pokrzyczy Pani trochę, chwilę się pogniewa,
Ja naprawdę przyrzekam, że błazen ubolewa,
Nad tym idiotyzmem którego się dopuścił,
Bo jego konsekwencji wcale nie przypuścił.
Największą tragedią dla mnie dzisiaj było,
Gdy po Pani policzku łez morze popłynęło.
Sama Pani pisała, że trzeba ogarnąć,
Mam nadzieję, że to nie znaczy szuflą wygarnąć
Wywalić z życia, gdzieś daleko za siebie…
Ja naprawdę przyrzekam, że wezmę to do siebie.
Te wszystkie słowa nagany słusznie wygłoszone,
Zapisze je w pamięci jako wytłuszczone.
Ja naprawdę nie wiem, co we mnie wstąpiło,
Czemu mądrość i stoicyzm, głupocie i nagłości ustąpiło.
Proszę o przebaczenie, raz ten tylko jedyny,
Ja wręcz błagam o przebaczenie najwspanialszej dziewczyny…
Przepraszam, że nie obejrzałaś „Tańca z gwiazdami”
Miast tego miałaś na żywo „Życie z debilami”.
L., 18.09.2011
Lecz w innym podtekście – wtedy mą głupotę lubiłaś.
Lecz głupota jak wszystko ma dwa oblicza,
i na które wypadnie, nie zawsze dobrze się wylicza.
Dziś padło na głupotę w najdebilniejszej postaci,
I na to już teraz niewiele się poradzi.
Jest mi przykro i głupio i wściekam się na siebie
I krzyczę na siebie w myślach „Ty durny pojebie!”
Więc błagam Ciebie – dobra i mądra Pani,
Niech Pani swego Stańczyka tak bardzo nie gani,
Pokrzyczy Pani trochę, chwilę się pogniewa,
Ja naprawdę przyrzekam, że błazen ubolewa,
Nad tym idiotyzmem którego się dopuścił,
Bo jego konsekwencji wcale nie przypuścił.
Największą tragedią dla mnie dzisiaj było,
Gdy po Pani policzku łez morze popłynęło.
Sama Pani pisała, że trzeba ogarnąć,
Mam nadzieję, że to nie znaczy szuflą wygarnąć
Wywalić z życia, gdzieś daleko za siebie…
Ja naprawdę przyrzekam, że wezmę to do siebie.
Te wszystkie słowa nagany słusznie wygłoszone,
Zapisze je w pamięci jako wytłuszczone.
Ja naprawdę nie wiem, co we mnie wstąpiło,
Czemu mądrość i stoicyzm, głupocie i nagłości ustąpiło.
Proszę o przebaczenie, raz ten tylko jedyny,
Ja wręcz błagam o przebaczenie najwspanialszej dziewczyny…
Przepraszam, że nie obejrzałaś „Tańca z gwiazdami”
Miast tego miałaś na żywo „Życie z debilami”.
L., 18.09.2011

My rating
batuda
no wiesz, wyobraźnia ważna sprawa, bez niej uboga człowiecza wyprawa ;)są jeszcze ludzie, którzy lubują się w długich opisach, pisząc rozlegle łatwiej im coś zobrazować;
są jeszcze i tacy ludzie, którzy lubią "czytać takie opowieści" i sięgają do dzieł starej daty
sprubij to odwrocic malo slow duzo tresci kto dzisiaj ma czas i wyobrazmnie czytac takie opowiesci
tak jest czasu brak