Dziw mi się
DZIW mi się
A ja będę się dziwić tobie
Tak właśnie
Pozostaniemy sobą my
Wieczni nieznajomi
To będzie nasz sekret
Palisz
Jakbyś chciał się zasłonić
Jakbyś mógł ukryć
Się przede mną
Mną która cię urodziła
Wzrosła i pochowała
Jednego poranka
W jednym słowie
Wiesz ja
Wciąż na nowo
Każdej nocy
Tasuję i rozkładam karty
Naszej dziwnej historii
Choć przecież żadne MY nie istnieje
Czyż nie jest to doskonały przejaw życia
Coś nie istnieje
A jest tak strasznie żywe
Jak miłość
A ja będę się dziwić tobie
Tak właśnie
Pozostaniemy sobą my
Wieczni nieznajomi
To będzie nasz sekret
Palisz
Jakbyś chciał się zasłonić
Jakbyś mógł ukryć
Się przede mną
Mną która cię urodziła
Wzrosła i pochowała
Jednego poranka
W jednym słowie
Wiesz ja
Wciąż na nowo
Każdej nocy
Tasuję i rozkładam karty
Naszej dziwnej historii
Choć przecież żadne MY nie istnieje
Czyż nie jest to doskonały przejaw życia
Coś nie istnieje
A jest tak strasznie żywe
Jak miłość
Poem versions

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
PięknyMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating