List III

author:  Hope Love
5.0/5 | 6


Czas nie nagli
a przesuwa obarczoną niepokojem ciszę
w powolne zanikanie
bezszelestnie

wtedy zaczynam biec
myślami
do ciebie
muśnięć niezliczonych

dzikość czerwonych obłoków
z nieodłącznie lirycznym zaśpiewem miażdży tęsknotę
kawałek po kawałku

oddech wariuje
od ciepła twoich ust
i z nim
w środku rozpętanego uniesienia

trwaj
nie zwalniaj dotyku
bądź każdym księżycem
aż po ostatni sen

prowadź
przez meandry afektu
usta
podpalone...


Hope Love



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
17.09.2026,  Irena Moll

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Charlie Cbdo

to stąd, że oczekiwałem syntezy, a jest nieustanna analiza.

To chyba właśnie jest poezja - drobiny piasku na drodze dokądś.
17.09.2026,  Charlie Cbdo

dla czytelnika

nieczytelna jest granica pomiędzy hormonem a gruczołem pomimo wielu doświadczeń.
17.09.2026,  Charlie Cbdo