Łańcuch
Słowo zagoiło lęk wiernego pieska.
Nie patrzy już spode łba
w drętwiejącej postawie.
Kręci się wokół niebieskiego stołu,
przystając co chwilę
i spoglądając na Pana.
Światło przepływa przez pokój.
Pan staje wyżej na szczeblu zdarzenia
i on staje się lękiem
i on doznaje teraz przebaczenia.
Nie patrzy już spode łba
w drętwiejącej postawie.
Kręci się wokół niebieskiego stołu,
przystając co chwilę
i spoglądając na Pana.
Światło przepływa przez pokój.
Pan staje wyżej na szczeblu zdarzenia
i on staje się lękiem
i on doznaje teraz przebaczenia.

My rating
My rating
My rating
My rating