kości

author:  Różyczka
5.0/5 | 1


grobowy nastrój
łza płynęła gdy zerwał się wiatr.
Podarte lubieżne kości.
Męki, szarpanina mych pozostałości.
Już brakuje mi tchu choć jeszcze nie wystartowałam.
To krzyk i krzywda
Nie chcę już bólu – tak długo czuję dym śmierci



 
COMMENTS