Jedyna prawda

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 7


Czyńcie sobie ziemię poddaną, epistemolodzy
Oddzielający ziarno od plew, egzegeci
Wznoście nowe mauzolea, erudyci mienia

Jowialni słudzy Wiary – Jeśli Bóg z nami,
to kto przeciwko nam?

Czterolistna koniczyna synonim fartu
Inkwizytorze Prawdy – Jeśli Ona istnieje,
to jest pośród Was i Was wyzwoli

Dla których nie istnieje żaden powód miłości
i żądzy niepohamowana przeczeniem
Casus Mixtus

biorę ten tom za górę za rzekę
i zrzekam się łutu szczęścia nad stromym brzegiem

bo Sto we mnie tych żądz,
sto uczuć, sto uwiędłych liści
Mam w sobie Miljon
Suchych łez i ubytek grona klombów żyznych

Pijąc ze źródła życia, apodyktyczni kochankowie
wbijają klina między Baśnie braci Grimm

W parze z krzesiwem udaremnionem
ustaje wszelki ruch cząsteczek w temperaturze
obietnic bez pokrycia
bez głębszych rozmów o ideach
i zmysłach stępionych struganiem durnia
dzierganych anielskimi łzami

feudalnych upraw

Pyszny creme de la creme do rurek Bergmana
apolityczne milczenie odchudzenie pularesu
wybiera piastujących wysoki urząd,

obracających w ustach
piękno i Prawdę
Miłość i szacunek
dukt i tchnienie

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.03.2026,  Ula eM

My rating

My rating:  
10.03.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: