***25

author:  TimKoza
5.0/5 | 4


Weszła

Usiadła przy pianinie

Zagrała

Dobrze wiedziała, że tam byłem

Czytałem poranną gazetę

Niewzruszony – aż do teraz.



Dźwięki Chopina wylały się

Na białe ściany lilie

I starodawny wysoki sufit

Ukryty za moim zakłopotaniem

I gorliwością zawładnięcia

Musiałem być dżentelmenem

I spojrzałem na miskę czereśni

Zamiast

Czy to dobry wybór

Czas pokaże.



Zapach kobiety

Aromat

Wypełnił pokój

Nogi nieznacznie rozchylone

Spódniczka nieco powyżej różowych jabłuszek - kolan

Musiałem zaczerpnąć powietrza

I utrzymać swoje zmysły na krótkiej smyczy

Gryzienie jest zabronione wśród arystokracji

Czereśnia w moich ustach

I czerwony ślad na jej szyi.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: