***6
kurator sztuki biegnie w ciemność tunelu
nie pomogła lobotomia akwarelisty
w sumie ich relacja nie była do końca jednoznaczna. w Bytomiu na klatce ziomy monofonicznie rechoczą
nagle pomiędzy buchami
na ich terytorium wchodzi zapłakana dziewczyna i tak obślizgły typ, narcyz,
wulgarny dowcipniś i czterdziestoletni raper
brodzą w śniegu szukając psa. tacy mili elokwentni w gadce rzetelnie oddają się zadaniu. ludzie wracający z pasterki pachną skórą wiatrem i molami. poeta, który ma tytuł doktora puszcza jajeczne bąki. u ciebie się je barszcz czy rybną z rodzynkami? wiersz antologia otarte pachwiny za dużo jeansu. sonar rejestruje bezsens.
nie pomogła lobotomia akwarelisty
w sumie ich relacja nie była do końca jednoznaczna. w Bytomiu na klatce ziomy monofonicznie rechoczą
nagle pomiędzy buchami
na ich terytorium wchodzi zapłakana dziewczyna i tak obślizgły typ, narcyz,
wulgarny dowcipniś i czterdziestoletni raper
brodzą w śniegu szukając psa. tacy mili elokwentni w gadce rzetelnie oddają się zadaniu. ludzie wracający z pasterki pachną skórą wiatrem i molami. poeta, który ma tytuł doktora puszcza jajeczne bąki. u ciebie się je barszcz czy rybną z rodzynkami? wiersz antologia otarte pachwiny za dużo jeansu. sonar rejestruje bezsens.

My rating
My rating