***
W nocy Bóg chodzi po pokoju
jak lunatyk
potrąca meble stworzenia
i przeprasza szeptem
jakby wstydził się własnego projektu
Anioły siedzą w kącie
z obciętymi skrzydłami
i liczą muchy
bo rozkazano im nie patrzeć
gdy człowiek rozkłada się od środka
jak owoc pozostawiony pod drzewem życia
Sumienie mam w słoiku
zalane spirytusem
żeby nie zgniło
choć i tak cuchnie
kiedy odkręcam wieczko
w chwilach trzeźwości
Modlitwy wyłażą mi z ust
jak robaki
białe ślepe pewne swego
a ja je depczę
bo nie chcę być wysłuchany
przez coś
co żywi się prośbą
Śmierć siedzi we mnie
jak lokator
nie płaci
ale zna wszystkie hasła
i czasem przestawia mi sny
żebym rano obudził się
po niewłaściwej stronie lustra
Nie pytaj
po co to wszystko
to nie był plan
to był odruch
Bóg kichnął
i powstał człowiek
a teraz wszyscy udajemy
że to było
z miłości...
Radosław Bicz alias #nowohuckiwierszokleta
jak lunatyk
potrąca meble stworzenia
i przeprasza szeptem
jakby wstydził się własnego projektu
Anioły siedzą w kącie
z obciętymi skrzydłami
i liczą muchy
bo rozkazano im nie patrzeć
gdy człowiek rozkłada się od środka
jak owoc pozostawiony pod drzewem życia
Sumienie mam w słoiku
zalane spirytusem
żeby nie zgniło
choć i tak cuchnie
kiedy odkręcam wieczko
w chwilach trzeźwości
Modlitwy wyłażą mi z ust
jak robaki
białe ślepe pewne swego
a ja je depczę
bo nie chcę być wysłuchany
przez coś
co żywi się prośbą
Śmierć siedzi we mnie
jak lokator
nie płaci
ale zna wszystkie hasła
i czasem przestawia mi sny
żebym rano obudził się
po niewłaściwej stronie lustra
Nie pytaj
po co to wszystko
to nie był plan
to był odruch
Bóg kichnął
i powstał człowiek
a teraz wszyscy udajemy
że to było
z miłości...
Radosław Bicz alias #nowohuckiwierszokleta

My rating
My rating
My rating