zanim

author:  Rafał Gatny
5.0/5 | 10


więc jeszcze raz sen a może parafraza litanii odmawianej w połowie osiemdziesiątych
w kaplicy wypełnionej aromatem kadzidła
było duszno duch święty trzepotał uwięziony w słowach wyuczonych na pamięć
nikt nie domyślał się w tym fizjologii a ona tam była jak chwilowo oszołomione zwierzę
i była druga ona i on wpatrzony w wodospad jej włosów
czarne wody zachwytu
i smakował w myślach jej imię
nie znał jeszcze pożądania
aromat kadzidła wpadał w nozdrza jak czas



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.12.2025,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.12.2025,  Ula eM