[ ......... ]
Dobijają się do bram Nieba
z biletem zaciśniętym w garści.
Nabyli go tu, na ziemi,
było przyjemnie z pożytecznym,
a teraz
obiecana nagroda!
Kostucha zabiera wszystkich,
taką ma robotę, łaski nie robi.
A tu - cisza, niebyt.
Halo, to jakaś pomyłka!
Nam się należy!
Serio?
A kto to powiedział?
Przecież było ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami.
Mieli oczy, a nie widzieli,
uszy, a nie słyszeli.
Kto sprzedał te bilety do Nieba, i za co?
Serio?
Przepłacone...
Wystarczyłby obol.
z biletem zaciśniętym w garści.
Nabyli go tu, na ziemi,
było przyjemnie z pożytecznym,
a teraz
obiecana nagroda!
Kostucha zabiera wszystkich,
taką ma robotę, łaski nie robi.
A tu - cisza, niebyt.
Halo, to jakaś pomyłka!
Nam się należy!
Serio?
A kto to powiedział?
Przecież było ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami.
Mieli oczy, a nie widzieli,
uszy, a nie słyszeli.
Kto sprzedał te bilety do Nieba, i za co?
Serio?
Przepłacone...
Wystarczyłby obol.

My rating
My rating
Moja ocena
Nie wszystko w tej cenie,a na pewno nie Niebo.
My rating
My rating
My rating
My rating