Nie przypadkiem
Czasem upadam
Uszkadza mnie krzyk
Uwielbiam ptasi śpiew
Spotykam Ludzi i ludzi
Celebruję każdą chwilę
Jestem tu, gdzie jestem
Ubieram czarne sukienki
Zapominam bolesne epizody
Kolekcjonuję magiczne chwile
Gram nocturn cis-moll Chopina
Nuka mnie wyprowadza na spacer
Rezygnuję z towarzystwa łajdaków
Dostrzegam to, czego inni nie widzą
Marzę o przekroczeniu limitu czułości
Organizuję Saloniki literacko – muzyczne
Zapisuję każdy dzień, tydzień, miesiąc i rok
Na moją prośbę Bóg prowadzi mnie do mety życia
Piję kawę z goździkami, cynamonem, ostropestem i miodem
Nie przypadkiem
Uszkadza mnie krzyk
Uwielbiam ptasi śpiew
Spotykam Ludzi i ludzi
Celebruję każdą chwilę
Jestem tu, gdzie jestem
Ubieram czarne sukienki
Zapominam bolesne epizody
Kolekcjonuję magiczne chwile
Gram nocturn cis-moll Chopina
Nuka mnie wyprowadza na spacer
Rezygnuję z towarzystwa łajdaków
Dostrzegam to, czego inni nie widzą
Marzę o przekroczeniu limitu czułości
Organizuję Saloniki literacko – muzyczne
Zapisuję każdy dzień, tydzień, miesiąc i rok
Na moją prośbę Bóg prowadzi mnie do mety życia
Piję kawę z goździkami, cynamonem, ostropestem i miodem
Nie przypadkiem

My rating
My rating
My rating
My rating