ku chwale

author:  1234
5.0/5 | 1


ku chwale gnicia
żyletką przegrywasz
żałobne nuty
na nibyskrzypcach
dźwięki opornie
łączą się w jęki
łzy zalewają
twe bezprzyszłowie
życie bez celu
skraca Ci struny
tętniącą dłonią
szukasz zbawienia
wierzysz, że cisza
przyzna Ci rację
a mrok odzieje
w niebieską suknie
i gdzieś wysoko
nad Mount Everest
zagrasz w warcaby
będziesz premierem
różowym słoniem
tapczanem z wełny
koszykiem malin
albo tancerzem

to takie głupie...

bo życia celem
jest śmierć
a nie Twoim
życie to bonus
nagroda za nic

to tylko chwila

Poem versions


 
COMMENTS


hm

zdecydowanie ciekawe, hmmmmmm i cóż Autor miał na myśli? ;)
06.08.2011,  Rita

.

przerwa w nieistnieniu

My rating

My rating: