ku chwale
ku chwale gnicia
żyletką przegrywasz
żałobne nuty
na nibyskrzypcach
dźwięki opornie
łączą się w jęki
łzy zalewają
twe bezprzyszłowie
życie bez celu
skraca Ci struny
tętniącą dłonią
szukasz zbawienia
wierzysz, że cisza
przyzna Ci rację
a mrok odzieje
w niebieską suknie
i gdzieś wysoko
nad Mount Everest
zagrasz w warcaby
będziesz premierem
różowym słoniem
tapczanem z wełny
koszykiem malin
albo tancerzem
to takie głupie...
bo życia celem
jest śmierć
a nie Twoim
życie to bonus
nagroda za nic
to tylko chwila
żyletką przegrywasz
żałobne nuty
na nibyskrzypcach
dźwięki opornie
łączą się w jęki
łzy zalewają
twe bezprzyszłowie
życie bez celu
skraca Ci struny
tętniącą dłonią
szukasz zbawienia
wierzysz, że cisza
przyzna Ci rację
a mrok odzieje
w niebieską suknie
i gdzieś wysoko
nad Mount Everest
zagrasz w warcaby
będziesz premierem
różowym słoniem
tapczanem z wełny
koszykiem malin
albo tancerzem
to takie głupie...
bo życia celem
jest śmierć
a nie Twoim
życie to bonus
nagroda za nic
to tylko chwila

hm
zdecydowanie ciekawe, hmmmmmm i cóż Autor miał na myśli? ;).
przerwa w nieistnieniuMy rating